Przejdź do głównej zawartości

Wyjątkowy czas

Kiedy w czteropokoleniowym  domu  nagle zabraknie jednego ogniwa, tego najstarszego, tego, który stoi na straży rodziny w domu nagle robi się pusto. Dobrze wiedziałam, że jej tam nie ma, ale i tak codziennie zaglądałam do jej pokoju. Na szczęście okazało się, że babcia po ponad miesięcznym pobycie w szpitalu wróciła do domu, do nas i znowu będę to udane święta, udane bo w stałym składzie.
Czas w grudniu niewiarygodnie przyśpieszył i nie wiem czy to przedświąteczne zabieganie, nadmiar obowiązków, czy też moje niezorganizowanie, ale  nie dałam rady  napisać wcześniej. Dzisiaj, kiedy wróciliśmy ze świątecznych odwiedzin, wnosząc z samochodu uśpione młodsze dziecko obiecałam sobie, że napiszę świąteczny post.

 Lubię świąteczny czas, głośne  rozmowy przy stole, pyszne jedzenia, radość dzieci,  wspólne spędzenia czasu od rana do wieczora. Teraz jednak wszyscy już śpią, chłopcy zmęczeni  wrażeniami,które od wczoraj przepełniają ich nieustanną ekscytacją oddychają miarowo w swoich łóżkach. Przykryci ulubionymi kołderkami, tuląc do ciała swoje przytulanki zasypianki wywołują u  mnie euforyczne poczucie szczęścia i spełnienia. 


Święta to czas, kiedy mamy wyjątkowo dużo czasu dla rodziny i jak dla mnie niech ta chwila trwa! :)
Przesyłam wszystkim bożonarodzeniowe pozdrowienia! Cieszę się tymi wyjątkowymi świętami całym sercem. Czerpcie z ciepła domowego ogniska pełnymi garściami!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Projekt przedpokój zakończony!

Ten wykrzyknik w tytule posta nie wziął się z przypadku. Remont przedpokoju dał nam wszystkim nieźle popalić. I już nie chodzi o to, że prace remontowe się dłużyły, ale  o firmy, które działają na naszym rynku. Niby mamy takie czasy, że trzeba walczyć o klienta, że liczy się rzetelność, czas wykonania zamówienia, a tu klops. Pewna firma zapewniła mi taką huśtawkę emocjonalną ,że do dzisiaj mam dreszcze ;) Wszystko było pięknie do czasu podpisania umowy, a potem to...... SZKODA GADAĆ! Na szczęście inna firma, nie "z polecenia", wzięta z przypadku, z desperacji, z niecierpliwości okazała się strzałem w dziesiątkę. Szybko, dobrze, kulturalnie i szafa jest. Taka jaką zamówiłam, zamontowana, piękna, wyczekana i w większości zapełniona przez moje buty :). Przedpokój przed remontem był ciemny, niefunkcjonalny, po prostu brzydki. Aby dojść do tego stanu, który mamy teraz mój mąż spędził tam wiele godzin, ale myślę, że patrząc na efekt końcowy jest zadowolony z efektu, jaki udało na…

Z wizytą w kulkowym raju...

Długi weekend obfitował w wiele nieoczekiwanych zdarzeń. Tak to już jest, że jeśli chcemy rozśmieszyć Pana Boga opowiedzmy mu o swoich planach... Wczoraj jednak los się do mnie uśmiechnął i miałam okazję odebrać nagrodę w wygranym kiedyś Candy u właścicielki wspaniałego ogrodu. Jeśli podpowiem Wam, że jest ona rozkochana w kulkach pewnie będziecie wiedzieć o kim mówię :) Oczywiście o Ani z bloga lecęwkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com  Nie zrobiłam niestety zbyt wielu zdjęć, bo przede wszystkim skupiłam się na oglądaniu ogrodu i słuchaniu przeuroczej właścicielki jaką jest Ania :) Pokażę to, co udało mi się zarejestrować.






Na pięknie zaaranżowanym  drewnianym stole czekał poczęstunek. Poczułam się bardzo wyjątkowo.  Słodki deser smakował tak dobrze jak wyglądał :)
Wszystko tam było tak piękne i tak spójne... Ogród Ani jest przemyślany i zachwycający. Ciesze się, że trafiłam do niej w czasie, kiedy hortensje uginają się od kwiatów. Sprawia to niesamowite wrażenie.
Na koniec fotka na pa…

Pasy na ścianie

Od jakiegoś czasu chodzą za mną pasy, a że mieliśmy jeden pokój do malowania to pasy zawitały w naszym domu! Pokój o którym mówię jest duży. Służy nam do rodzinnych imprez, gdyż jego centralną część zajmuje ogromny stół w stylu kolonialnym. Jedną ścianę tworzą okna, które fajnie doświetlają wnętrze.  Jakiś czas temu wstawiliśmy do pokoju narożne biurko i tu znajduje się strefa biurowa nr 2. Pierwszy kącik biurowy jest w salonie i pokazywałam go Wam niedawno o tutaj.  Ten o którym dzisiaj pisze pozwala na pracę w spokoju i skupieniu, wystarczy tylko zamknąć drzwi :) Wymarzone pasy wymalował dla mnie mój mąż właśnie na ścianie przy której stoi biurko. Całość wygląda tak:


Kolor bazowy, którym został pomalowany cały pokój to szary, ale z wyraźną ciepłą nutą.


 Drugi kolor, który miał pełnić rolę tego wyrazistszego to "ciepłe kakao". Obydwa kolory są odporne na szorowanie, bo w domu z dziećmi tylko takie warianty się sprawdzają. :)






Zmiana spowodowało to, że salonu z kominkiem płyn…