Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą salon

Kominek w świątecznej oprawie

Okres świąteczny dobiega końca. Za chwilę przywitamy Nowy Rok. I  to jest właśnie ostateczna data, kiedy z naszej przestrzeni znikają świąteczne ozdoby, zwałaszcza te w czerwieni. Przez jakiś czas zostawię jeszcze setki rozwieszonych światełek, drewniane i papierowe gwiazdy. Zanim pochowam wszystkie czerwienie chcę Wam pokazać świąteczną odsłonę kominka. Nie brakuje na nim ozdób. Są drewniane  dziadki do orzechów i świąteczne krasnale. Dzieci je uwielbiają. Kiedy rozpalamy w kominku w oka mgnieniu salon staje się centrum życia rodzinnego. Nie ma nic przyjemniejszego niż ciepły płomień, trzask palonego drewna w zimowy dzień.  Niezależnie kiedy oczyszczacie swoje domy ze świątecznych gadżetów niewątpliwie największa bożonarodzeniowa  magia jest w naszych sercach i niech tam pozostanie jak najdłużej.

Zmiana w salonie: nowa podłoga

Nie zdążyłam pokazać Wam jak wygląda nasz salon po zmianie podłogi, a ostatnio spotkała nas miła niespodzianka , bo firma STEGU (ta od kamieni i płytek gipsowych) opublikowała zdjęcia  naszego salonu. Możecie je zobaczyć  tutaj , albo bezpośrednio w tym poście :) Zostaliśmy przy panelach bo dzieci, bo szybko się wymienia, bo dobrze wygląda, bo ogromny wybór, bo.......:) Mieliśmy zostać jeszcze trochę przy poprzedniej wersji, ale jednak po zmianie mebli, koloru  ścian , dodatków kłuła nas w oczy i po prostu nie wyglądała już za dobrze.Po tym jak wymalowaliśmy największy pokój w pasy, o czym pisałam  tutaj   siła rozpędu zdjęliśmy stare panele i bardzo wieczorem, a raczej kiedy dzieci były już w łóżkach zabraliśmy się do pracy. I tu nauczka dla nas: kiedy gipsujesz ściany od razu nastaw się na zmianę paneli. Nie macie pojęcia ile tych gipsowych drobinek, kurzawek było pod spodem! A ja się dziwiłam, że kurz mi nie odpuszcza, a to był ten pył, który przy chodzeniu...

Zmiana w kąciku komputerowym.

Komputer (stacjonarny) i naprawdę małe biureczko, które na pewno jest do zmiany, mieści się w naszym salonie.W tym samym salonie, w którym mamy kanapę, kominek, biblioteczkę, adapter i .. TV.  Jakoś pomimo tych wszystkich laptopów, tabletów mój stacjonarny komputer lubię najbardziej. A wielgaśny monitor pozwala mi na komfortowe oglądanie zdjęć w dobrej jakości. I niby mam większe biurko w innym pokoju i mogłabym sobie swobodnie komputer tam umieścić to wolę mojego stacjonarnego mieć tu w salonie bliżej rodziny. I nawet jak coś na kompie robię i słucham  jak dzieciaki rozmawiają i z mężem parę zdań zamienię i wiem czy mogę siedzieć i klikać, czy lepiej wstać i pójść szybko do nich. KLIK, KLIK, spojrzenie na nich, uśmiech, zainteresowanie, niby pracuje, ale jednak jestem tuż OBOK  na wyciągnięcie ręki. Nauczyłam się skupiać uwagę w warunkach rodzinnych i już. W kąciku komputerowym, jak go nazywam  brakowało mi półki, miejsca na różne ładne rzeczy, które sprawią, że t...

Adwentowe wieczory

Ostatni miesiąc roku, szanowny Pan Grudzień już z nami jest. I choć temperatury niegrudniowe, deszcz stały, mżawka, siąpi, albo po prostu leje to w sercach miło i ciepło, bo poważne przygotowania do świąt czas zacząć. Ja w ramach tych przygotowań dom oświetliłam drzewkiem ledowym. Świetnie się przy nim siedzi. Do tego ciasto marchewkowe, album ze zdjęciami i to recepta na udany, grudniowy wieczór. :) Kiedy już mowa o odliczeniu czasu to sobie zmodyfikowałam mój świecznik od Laury Ashley na tealighty i będziemy palić długie świece aż miło :) A tu wersja podświetlona, dumnie stoi na kominku. A czy u Was w domach atmosfera typowo świąteczna, czy jeszcze się bronicie?  W weekend zabieramy się z chłopakami za pierniczki, wszystko już czeka. Wspólnie oglądamy foremki i ozdoby i tak sobie planujemy to wielkie pieczenia. Macham radośnie i świetliście:)

Czy da się pomalować drzwi z płyty?

Krótko i na temat: tak da się!!! Sama w to nie wierzyłam. Swoje drzwi wybrałam  samodzielnie, ale jeszcze dużo wcześniej, niż zaplanowany kapitalny remont salonu. A teraz po tych wszystkich przemianach głównie kolorystycznych  kompletnie nie pasowały mi do całości. Niby czytałam u koleżanek blogerek, że spokojnie takie drzwi da się pomalować,  to jakoś tak sceptycznie do tego podchodziłam, ale pewnego dnia przechodząc przez jeden z hipermarketów budowlanych natknęłam się na reklamę farby normalnie do wszystkiego. Jako dowód stały jak mur płytki łazienkowe brudno żółte pociągnięte ową farbą. Zdopingowana potrzebą natychmiastowej zmiany chwyciłam od razu dwa pojemniki. W końcu miałam do pomalowania pięć skrzydeł drzwiowych. No i skłamałabym, że to szybka praca, bo trwa to długo wiadomo i malować lubić trzeba. Zmiana jednak jest i to bardzo widoczna. Wreszcie wyciągnęłam mój stolik zdobyczny z Anglii. Na razie służy jako podstawka do kwiatka, ale z czasem znajdę mu inne...

Przymusowy odpoczynek, czyli jak los płata nam figle.

No i masz od planów aż huczy głowa, remont prawie na ukończeniu,  słońce przyświeca radośnie a ja co? A ja chora... Nawet nie wiem jak to się stało i kiedy. Bo czułam się zupełnie dobrze, dbałam o siebie jak "Pan Bóg  przykazał" (piłam nawet co rano wodę z miodem i cytryną a i tak mnie dopadło i to ze zdwojoną siłą.  Hm dam radę i tym razem. Z radością i nie ukrywam z nutką zazdrości oglądam Wasze domy w blogowym świecie. Wszyscy jak mróweczki pracują. Dekorują, zmieniają dom na wiosnę, na święta, pięknie jest. A ja w oknie stoję i tęsknie spoglądam na mój ogród, na moje dzieci, które korzystają ze słonecznej pogody i coraz częściej wychodzą na spacery. Niedawno będąc na zakupach udało mi się wypatrzeć taką oto lampkę w jednym z outletów. Podoba mi się, że jest metalowa, prosta, a przede wszystkim biała i ta cena. Prawie biegłam z nią  do kasy :)))  Miała stać w innym miejscu, jednak doskonale wygląda w kąciku telewizyjnym. Tym samym pokazałam frag...

Salonowe rewolucje.

KOMINEK Kominek już stoi i nawet jesteśmy po pierwszych testach - pali się aż miło :) Nic nie dymi, ciąg jest , a to ciepło i widok ognia jest bezcenny.  Kiedy rozmawialiśmy o zasobniku na drewno, wielkości, kształcie to uwierzcie miałam ciarki.  Uwielbiam drewno i już. W końcu bliżej mi do lasu niż do miejskich ulic i skwerów. :) Teraz prace koncentrują się wokół obudowy. Pierwszy projekt powstał na skrawku deski :)  Niech nie zmylą was te bombki i skarpeta hahaha, bo to wersja świąteczna. :)))    KOLOR Zamierzam kontynuować przynajmniej kolorystycznie to, co udało mi się zrobić w przedpokoju. O tym możecie poczytać i zobaczyć  Tutaj . Kolorystycznie zostaję przy bieli, szarościach, naturalnym drewnie. SZAFKA Musi mieć około 1,5 długości i być pojemna.  Mam wrażenie, że ciągle brakuje nam miejsca na przechowywanie, albo mamy za dużo rzeczy :) Ta w stylu rustykalnym pewnie ładnie by się prezentowała, zwłaszcza urzekają mnie...