Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą drabina

Architektura ogrodowa DIY

 Zaczynam od wstawienie elementu mojej pagody, która najbardziej mi się podoba. Całość altany jest tylko i wyłącznie dziełem taty, męża i trochę moja :) Tym bardziej lubię to miejsce wiedząc, że to nasze ręce ją wyprodukowały :) Pamiętam, kiedy trzy lata temu zaczęliśmy rozmawiać o miejscu w ogrodzie, gdzie dobrze by było usiąść, wypić kawę, zjeść obiad, czy po prostu porozmawiać. Rozmyślaliśmy o tarasie jednak ostatecznie wybór padł na samodzielną altanę. Plusem jest to, że położona jest z pięć kroków od głównego wejścia do domu, więc tak naprawdę jest jego letnim przedłużeniem. Altana inspirowana jest typową japońską pagodą. Jak to było, kiedy powstawała przeczytacie  tutaj . W dzisiejszym wpisie chcę Wam pokazać jej poszczególne elementy nieco bliżej oraz zaprezentować nasze nowe drewniane części ogrodu, które pojawiły się ostatnio. Lubię siedząc altanie patrzeć w górę w końcu ma ona prawie 4 metry wysokości!  Uwielbiam te pęknięcia w drewnie. Już kie...

Jak zaprojektować ogród?

Swojego ogrodu nie tworzyłam od podstaw. Po prostu mieszkam w tym domu, otoczeniu od urodzenia. W zasadzie do niedawna wszystkim zajmował się mój tata. Jednak teraz to ja w ogrodzie wiodę prym :) Oczywiście nadal korzystam z cennych porad taty, ale to w domu wielopokoleniowym całkiem normalna sprawa i właśnie ogromny plus. Nigdy nie jest się zostawionym samemu sobie. Wszelkie zmiany, decyzje, zakupy są szeroko komentowane przez resztę członków rodziny :) Wracając do tematu. Zaprojektowanie ogrodu od podstaw wymaga dostosowania się do kilku ogólnych  zasad:     1. WSPÓŁGRANIE Ogród wygląda świetnie, jeśli tworzy ładną całość z budynkami, czy też z otaczającym go krajobrazem. Trudno stworzyć sielski ogródek z babcinymi roślinami, jeśli właśnie wybudowaliśmy super nowoczesny dom. 2. PROPORCJE To jeden z najtrudniejszych punktów do wykonania. Należy uważać, aby jednym wysokim drzewem, czy też małą architekturą nie zamknąć sobie przestrzeni ogrodu. Równowaga pomię...

Trzy razy Z, czyli zamów, zaczekaj i zasadź!

Oj taki ze mnie blogowicz bardzo niepoukładany. Bo co tu zrobić, kiedy tyle zajęć wokół mnie, a czas mija tak szybko? Może zacznę od początku. Tydzień po świętach odbyły się urodziny mojego starszego synka, sama nie mogę uwierzyć, że skończył 6 lat! Przygotowania do imprezy w natłoku pracy zawodowej przysporzyły mnie o mały zawrót głowy. Na szczęście wszystko się udało i mój kochany solenizant dziękował mi chyba ze sto razy za "najfajniejszą imprezę." :) Stół opanowały żelkowe myszy, które baardzo przypadły dzieciakom do gustu i od razu zostały zjedzone, począwszy od długiego ogona, aż po głowę. W ostatniej chwili wpadłam na  pomysł przygotowania małych kartek - wizytówek ze zwierzątkami. Impreza się udała. Tort był jak zwykle pyszny, bo zrobiła go dla Szymonka Babcia. Taki, jaki on  lubi najbardziej. Z galaretką, owocami i bitą śmietaną i mimo że nie było na nim postaci żadnego superbohatera to zniknął ze stołu do ostatniego okruszka :) Gdy zapadł zmierzch puszcz...

Stojak - drabina w salonie, czemu nie?

Moją pomalowaną drabinę  przeniosłam z poddasza do domu, bo nie mogę się doczekać, kiedy użyję jej w ogrodzie. Docelowo mają stać na niej kwiaty i pięknie zwisać :) Miejsce koło altany wydaje mi się idealne. Dzisiaj jednak postanowiłam sobie ją zaaranżować, ot tak, dla zabawy w salonie. Oto co mi tego wyszło:  Efekt moich działań jest taki, że chyba wstawię sobie coś takiego do salonu. Jednak stojak-drabina będzie mniejszy. Jeśli chodzi o kolor to chyba postawie na miętowy. Jak tylko się za to zabiorę  i wreszcie salon będzie skończony pokażę fotki. Tymek był bardzo zadowolony z nowego "mebla". Od razu znalazł zastosowanie, idealne miejsce na zabawę w "kuku". Miłego wieczoru!