Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą architektura ogrodowa

huhuha, czyli prawdziwa zima w natarciu

Styczeń przyniósł nareszcie upragniony biały puch. Na początku wcale nie byłam zadowolona z tego faktu bo nie dalej jak tydzień wcześniej znalazłam w ogrodzie szafirka (!) i jakoś tak bliżej mi było już do wiosny. Jednak kiedy ruszyliśmy z rodzinką w teren troszkę śniegu poprzestawiać zrobiło mi się...miło:) I wiecie co? Herbata z cytryną smakuje lepiej, książka czytana pod kocem cieszy bardziej, kiedy na dworze prawdziwa zima nie jakaś tam popierdółka. A świat w takiej szacie wygląda pięknie! Powojniki pootulane na zimę zupełnie znikły z ogrodu.O ich ogrodowej obecności świadczy tylko pusta drabinka i snopek słomy w miejscu, gdzie zwykle rosną. A Wy lubicie taka prawdziwą zimę ze śniegiem, lodem, mrozami i szczypiącymi policzkami?Czy raczej wolicie łagodniejszą jej wersję ewentualnie z mokrymi od deszczu ulicami? Zimowe pozdrowienia znad kubka z rozgrzewająca herbatką:)

Architektura ogrodowa DIY

 Zaczynam od wstawienie elementu mojej pagody, która najbardziej mi się podoba. Całość altany jest tylko i wyłącznie dziełem taty, męża i trochę moja :) Tym bardziej lubię to miejsce wiedząc, że to nasze ręce ją wyprodukowały :) Pamiętam, kiedy trzy lata temu zaczęliśmy rozmawiać o miejscu w ogrodzie, gdzie dobrze by było usiąść, wypić kawę, zjeść obiad, czy po prostu porozmawiać. Rozmyślaliśmy o tarasie jednak ostatecznie wybór padł na samodzielną altanę. Plusem jest to, że położona jest z pięć kroków od głównego wejścia do domu, więc tak naprawdę jest jego letnim przedłużeniem. Altana inspirowana jest typową japońską pagodą. Jak to było, kiedy powstawała przeczytacie  tutaj . W dzisiejszym wpisie chcę Wam pokazać jej poszczególne elementy nieco bliżej oraz zaprezentować nasze nowe drewniane części ogrodu, które pojawiły się ostatnio. Lubię siedząc altanie patrzeć w górę w końcu ma ona prawie 4 metry wysokości!  Uwielbiam te pęknięcia w drewnie. Już kie...