Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą rodzina

Wolny czas

Za każdym razem, kiedy mam sposobność dłużej pobyć w domu przekonuję się, że miejsce kobiety jest właśnie w nim. I pewnie jeśli faktycznie zdarzyłoby mi się przez dłuższy czas nie pracować  to być może wyszłoby mi to tzw. bokiem :) Ale teraz...Ten czas między świętami... Jest bosko! :)))  Nieśpieszne, leniwe poranki, ulubione śniadania dzieciaków, kawa na sto sposobów, od rana na stoliku rozłożone gry. Porządki, które nie wynikają z absolutnej konieczności, ale po prostu z chęci. Znów mam czas na aparat, na książki,czasopisma, spotkanie z przyjaciółką, którą uwielbiam. Kiedy masz więcej niż jedno dziecko rodzicielstwo nabiera nowego znaczenia. Pamiętam chwile, kiedy urodziłam drugiego synka i trzymając go już w ramionach przez ułamek sekundy nie wiedziałam co czuję. Wypełnione po brzegi miłością serce musiałam nagle podzielić na pół. I stało się to zupełnie naturalnie. To był pierwszy raz, kiedy dzieliłam na pół i  tak już zostało....

Wyjątkowy czas

Kiedy w czteropokoleniowym  domu  nagle zabraknie jednego ogniwa, tego najstarszego, tego, który stoi na straży rodziny w domu nagle robi się pusto. Dobrze wiedziałam, że jej tam nie ma, ale i tak codziennie zaglądałam do jej pokoju. Na szczęście okazało się, że babcia po ponad miesięcznym pobycie w szpitalu wróciła do domu, do nas i znowu będę to udane święta, udane bo w stałym składzie. Czas w grudniu niewiarygodnie przyśpieszył i nie wiem czy to przedświąteczne zabieganie, nadmiar obowiązków, czy też moje niezorganizowanie, ale  nie dałam rady  napisać wcześniej. Dzisiaj, kiedy wróciliśmy ze świątecznych odwiedzin, wnosząc z samochodu uśpione młodsze dziecko obiecałam sobie, że napiszę świąteczny post.  Lubię świąteczny czas, głośne  rozmowy przy stole, pyszne jedzenia, radość dzieci,  wspólne spędzenia czasu od rana do wieczora. Teraz jednak wszyscy już śpią, chłopcy zmęczeni  wrażeniami,które od wczoraj przepełniają ich nieustanną ek...

Tymczasem w naszym domu...

W naszym domu zapanował SPOKÓJ. Z każdego kątka wygląda CISZA. To wręcz niewyobrażalne jak chwilowy brak dwóch członków rodziny może wpłynąć na dom. Nawet trzy smoki, które przycupnęły na naszym kominku poddały się temu uczuciu zawieszenia i drzemią bezwstydnie  przez cały dzień. Nagle okazuje się, że odkrywam nowe dźwięki, słyszę cichy pomruk lodówki, wiatr grający w koronach drzew, pianie koguta z oddali. Zamykam oczy i myślę o NICH. Niech już wrócą. Nawet Tymek bez brata jest jeszcze bardziej spokojny i czeka. Widzę, że czuje się trochę nieswojo. Dom tworzą ludzie. Najpiękniejsze przedmioty, ulubione zakamarki bez nich już nie są takie same.   Tymczasem w moim domu, na piętrze tylko ja i on. Podczas, gdy zajęty jest budową najwyżej wieży jaka może wyjśc z jego malutkich rączek, ja mam CZAS. Rozpieszczam więc siebie do woli nim znów  dom wypełni ruch, rozgardiasz i pasja. Pasja życia w RODZINIE, która napędza mnie każdego dnia do działania.  ...

Ślubny serwis Mamy.

Jeszcze tylko chwilka i nareszcie jest! Grudzień i nadchodzący wraz z nim wspaniały czas! 3,2,1 ....START zaczynamy przygotowania :) Zanim jednak przyniesiemy wszystkie świąteczne ozdoby i zaczniemy dekorować muszę zaplanować parę rzeczy... Lubię wiedzieć jak wszystko zorganizować , aby ten wyjątkowy czas był tylko dla nas. Na szczęście mamy cały Adwent, aby doskonale wszystko przemyśleć i poukładać. Dzisiaj spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Moja mama widząc moje zamiłowanie do wszelkich pięknych rzeczy, którymi lubię się otaczać przyniosła mi swój ślubny serwis, który dostali z tatą prawie czterdzieści lat temu. Jest w doskonałym stanie i od razu przypadł mi do gustu. Pamiętam jak w dzieciństwie stał na honorowym miejscy w pokoju gościnnym. Marzyłam, aby podać w nim herbatkę moim lalkom, jednak nigdy nie uzyskałam zgody mamy. Całe szczęście... Uwielbiam takie leniwe, niespieszne niedziele. Ranne długie polegiwanie w łóżku, przytulaski z dziećmi a na koniec wielka bit...