Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wigilia w domu

Świąteczny klimat

     Święto Trzech Króli jednoznacznie zamyka dla mnie cały okres okołoświąteczny.  Choinki już nie ma, wszystkie czerwone dekoracje wylądowały w pudłach, zostawiłam tylko te zimowe, srebrzyste i białe. Rogacze, choinki, świece tworzą klimat styczniowego domu. Na zakończenie świątecznego czasu upiekłam gwiazdę makową, zawsze gości na naszym stole, najczęściej na Boże Narodzenie. W tym roku późno, ale na ten smak warto było czekać. Teraz będziemy odrywać kawałki drożdżówki do kawy conajmniej do piątku.                                                    Tu jeszcze przed włożeniem do piekarnika.    Całe święta to był cudowny, rodzinny czas.  Owszem mogło być nas więcej przy wigilijnym stole jak to bywało przed...

Piernikowa robota :)

Kiedy dla Was zaczynają się święta? Kiedy już dom jest posprzątany na błysk? Kiedy wszystkie prezenty są pięknie spakowane i czekają ukryte w czeluściach szafy? Czy też dopiero kiedy nadchodzi pierwsza gwiazdka i siadacie do wigilijnego stołu? Mnie najbardziej na świecie cieszyły i nadal cieszą przygotowania do świąt. Uwielbiam tą przedświąteczną gorączkę ze wszystkimi jej konsekwencjami :) Kiedy byłam mała wstawałam jako pierwsza z domowników i nie mogłam się doczekać , kiedy mama pojawi się w kuchni i wreszcie rozpoczniemy przygotowania do najważniejszej kolacji w roku. Pamiętam, że zawsze brakowało nam palników :) Mama co chwilkę podtykała mi coś pod nos mówiąc:" no spróbuj, czy dobre? Może jeszcze coś dodać?". Zawsze było dobre, ba, PYSZNE! W kuchni rządziły kobiety tzn. moja babcia, moja mama i ja :) Do dzisiaj tak zostało, tylko,że babcia siada w kąciku na swej ulubionej rogówce i nic nie pomaga, ale patrzy i pyta i doradza. Zmęczona zazwyczaj już po dwóch godzinach ud...