Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą remont

Pasy na ścianie

Od jakiegoś czasu chodzą za mną pasy, a że mieliśmy jeden pokój do malowania to pasy zawitały w naszym domu! Pokój o którym mówię jest duży. Służy nam do rodzinnych imprez, gdyż jego centralną część zajmuje ogromny stół w stylu kolonialnym. Jedną ścianę tworzą okna, które fajnie doświetlają wnętrze.  Jakiś czas temu wstawiliśmy do pokoju narożne biurko i tu znajduje się strefa biurowa nr 2. Pierwszy kącik biurowy jest w salonie i pokazywałam go Wam niedawno o  tutaj .  Ten o którym dzisiaj pisze pozwala na pracę w spokoju i skupieniu, wystarczy tylko zamknąć drzwi :) Wymarzone pasy wymalował dla mnie mój mąż właśnie na ścianie przy której stoi biurko. Całość wygląda tak: Kolor bazowy, którym został pomalowany cały pokój to szary, ale z wyraźną ciepłą nutą.    Drugi kolor, który miał pełnić rolę tego wyrazistszego to "ciepłe kakao". Obydwa kolory są odporne na szorowanie, bo w domu z dziećmi tylko takie warianty się sprawdzają. :) ...

Czy da się pomalować drzwi z płyty?

Krótko i na temat: tak da się!!! Sama w to nie wierzyłam. Swoje drzwi wybrałam  samodzielnie, ale jeszcze dużo wcześniej, niż zaplanowany kapitalny remont salonu. A teraz po tych wszystkich przemianach głównie kolorystycznych  kompletnie nie pasowały mi do całości. Niby czytałam u koleżanek blogerek, że spokojnie takie drzwi da się pomalować,  to jakoś tak sceptycznie do tego podchodziłam, ale pewnego dnia przechodząc przez jeden z hipermarketów budowlanych natknęłam się na reklamę farby normalnie do wszystkiego. Jako dowód stały jak mur płytki łazienkowe brudno żółte pociągnięte ową farbą. Zdopingowana potrzebą natychmiastowej zmiany chwyciłam od razu dwa pojemniki. W końcu miałam do pomalowania pięć skrzydeł drzwiowych. No i skłamałabym, że to szybka praca, bo trwa to długo wiadomo i malować lubić trzeba. Zmiana jednak jest i to bardzo widoczna. Wreszcie wyciągnęłam mój stolik zdobyczny z Anglii. Na razie służy jako podstawka do kwiatka, ale z czasem znajdę mu inne...

Pokój dla sześciolatka.

Remont pokoju Szymona zrobiliśmy w wakacje. Wiadomo rozpoczynała się szkoła i trzeba było mu zmienić wystrój. Pierwszy pokój "dostał" na trzecie urodziny. Wtedy na tapecie była dżungla ze wszystkimi jej mieszkańcami. Teraz to już zupełnie inna bajka. Nie wyobrażam sobie, aby urządzając pokój dla sześciolatka nie zawrzeć w nim chociaż jednej rzeczy, która odzwierciedla jego samego. Synuś lubi dużo rzeczy, ale prym wiodą skały i minerały, podróże, złoto i Ameryka :) Tak drodzy czytelnicy Ameryka właśnie. Urządzając pokój musiałam wziąć pod uwagę jeszcze jeden bardzo ważny aspekt, pokój musi być dla alergika. Uczulenie dziecka na roztocza kurzu domowego może stać się bardzo dokuczliwe. Musieliśmy się już na początku pożegnać z wizją cudnie miękkiej wykładziny, czy też chociażby małego dywanu pośrodku. Wszystkie dodatkowe materiały i tekstylia są wysoce niewskazane. Mając w domu alergika musicie pamiętać, aby w pokoju, w którym śpi było po prostu jak najmniej rzeczy na wierzchu....

Jak zmienić salon z boazerią?

Mój salon był ostatnim pomieszczeniem, który wymagał kapitalnego remontu. Przed rozpoczęciem prac na ścianach praktycznie do sufitu była stara boazeria. Jej kolor, faktura i wszystko naraz wprowadzała mnie w depresję. Jednak remont takiej dużej powierzchni zwłaszcza z małymi dziećmi wiązał się z ogromnymi nakładami siły oraz oczywiście pieniędzy. Jednak po remoncie przedpokoju, pewnego styczniowego poranka, kiedy po pracy wróciłam do domu zobaczyłam w moim salonie gruz. Mąż wybił część ścianki z salonu do kuchni, aby ją "otworzyć". Po gruzie chodzili chłopcy uśmiechnięci od ucha do ucha :))) I tak rozpoczęły się WIELKIE  zmiany w naszym salonie. W ruch poszedł łom i zaczęliśmy odrywać boazerie od ścian. Po jej oderwaniu już zrobiło mi się lepiej ponieważ pozbyliśmy się znienawidzonego koloru! Teraz mogło być już tylko lepiej. Na ściany poszły płyty kartonowo-gipsowe. Następnie zaczęliśmy budować kominek, który pokazałam Wam w poprzednim poście. Potem malowanie. Użyliśmy dok...