Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dekoracje świąteczne

Świąteczny klimat

     Święto Trzech Króli jednoznacznie zamyka dla mnie cały okres okołoświąteczny.  Choinki już nie ma, wszystkie czerwone dekoracje wylądowały w pudłach, zostawiłam tylko te zimowe, srebrzyste i białe. Rogacze, choinki, świece tworzą klimat styczniowego domu. Na zakończenie świątecznego czasu upiekłam gwiazdę makową, zawsze gości na naszym stole, najczęściej na Boże Narodzenie. W tym roku późno, ale na ten smak warto było czekać. Teraz będziemy odrywać kawałki drożdżówki do kawy conajmniej do piątku.                                                    Tu jeszcze przed włożeniem do piekarnika.    Całe święta to był cudowny, rodzinny czas.  Owszem mogło być nas więcej przy wigilijnym stole jak to bywało przed...

Świąteczne migawki

14 stopni ciepła w święta,w grudniu. Niemożliwe? Możliwe! Dzisiaj w drugi dzień świąt mamy przepiękny, słoneczny poranek :))) Uwielbiam słońce, wpadające przez okno promienie od razu nastrajają mnie pozytywnie. Świąteczne wspólne śniadanie kawa i ciasto o wdzięcznej nazwie "Pysznotka" to recepta na bardzo udany poranek. Dzieciaki nadal zachwycone prezentami maja swoje sprawy, my z parującymi kubkami w dłoniach planujemy dzisiejszy dzień. Na pewno będzie spacer, odwiedziny u bliskich znajomych i czas , którego w reszcie jest dokładnie tyle ile potrzebujemy. Uwielbiam dom świątecznie udekorowany. Zakładałam ,że w tym roku czerwieni raczej podziękuję, jednak nie dotrzymałam sobie danej obietnicy i bardzo dobrze. Jakie macie plany na dzisiaj, siedzicie w domowych pieleszach, czy raczej stawiacie na aktywny wypoczynek. Może łyżwy? Miłego dnia, świętujcie na całego!

Adwentowe wieczory

Ostatni miesiąc roku, szanowny Pan Grudzień już z nami jest. I choć temperatury niegrudniowe, deszcz stały, mżawka, siąpi, albo po prostu leje to w sercach miło i ciepło, bo poważne przygotowania do świąt czas zacząć. Ja w ramach tych przygotowań dom oświetliłam drzewkiem ledowym. Świetnie się przy nim siedzi. Do tego ciasto marchewkowe, album ze zdjęciami i to recepta na udany, grudniowy wieczór. :) Kiedy już mowa o odliczeniu czasu to sobie zmodyfikowałam mój świecznik od Laury Ashley na tealighty i będziemy palić długie świece aż miło :) A tu wersja podświetlona, dumnie stoi na kominku. A czy u Was w domach atmosfera typowo świąteczna, czy jeszcze się bronicie?  W weekend zabieramy się z chłopakami za pierniczki, wszystko już czeka. Wspólnie oglądamy foremki i ozdoby i tak sobie planujemy to wielkie pieczenia. Macham radośnie i świetliście:)

Czy da się pomalować drzwi z płyty?

Krótko i na temat: tak da się!!! Sama w to nie wierzyłam. Swoje drzwi wybrałam  samodzielnie, ale jeszcze dużo wcześniej, niż zaplanowany kapitalny remont salonu. A teraz po tych wszystkich przemianach głównie kolorystycznych  kompletnie nie pasowały mi do całości. Niby czytałam u koleżanek blogerek, że spokojnie takie drzwi da się pomalować,  to jakoś tak sceptycznie do tego podchodziłam, ale pewnego dnia przechodząc przez jeden z hipermarketów budowlanych natknęłam się na reklamę farby normalnie do wszystkiego. Jako dowód stały jak mur płytki łazienkowe brudno żółte pociągnięte ową farbą. Zdopingowana potrzebą natychmiastowej zmiany chwyciłam od razu dwa pojemniki. W końcu miałam do pomalowania pięć skrzydeł drzwiowych. No i skłamałabym, że to szybka praca, bo trwa to długo wiadomo i malować lubić trzeba. Zmiana jednak jest i to bardzo widoczna. Wreszcie wyciągnęłam mój stolik zdobyczny z Anglii. Na razie służy jako podstawka do kwiatka, ale z czasem znajdę mu inne...