Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą rozpieszczanie

Łatwy mazurek na Wielkanoc

Na dzisiaj zostawiłam sobie pichcenie. Lubię przygotowywać świąteczne smakołyki, a w szczególności ciasta. Wielkanoc to idealny czas na mazurki. Próbowałam orzechowych, śliwkowych , czekoladowych, jednak biorąc pod uwagę łatwość oraz szybkość przygotowania dzisiaj chce Wam zaproponować pyszny mazurek kajmakowo-czekoladowy :)    Przepis pochodzi z bloga Kasi Tusk, to był jeden z początkowych wpisów, pamiętam, że zajrzałam do niej z czystej ciekawości pięć lat temu i natrafiłam właśnie na ten przepis, który został ze mną do dziś :)  Tutaj   go znajdziecie. Zmieniał tylko jeden składnik, ułatwiłam sobie sprawę i używam gotowej masy krówkowej, jest pysznie:)  W domu pojawiło się kilka dekoracji, raczej bardzo naturalnych. Zachwycają mnie jajka przepiórcze. Każde z nich jest inne! Moi synowie zaś  uwielbiają ich smak.Gotuję je na miękko tylko minutkę!:) Szafirki to jedne z piękniejszych kwiatów wiosennych.  Wszystko umieściłam w szklanych pucha...

Adwentowe wieczory

Ostatni miesiąc roku, szanowny Pan Grudzień już z nami jest. I choć temperatury niegrudniowe, deszcz stały, mżawka, siąpi, albo po prostu leje to w sercach miło i ciepło, bo poważne przygotowania do świąt czas zacząć. Ja w ramach tych przygotowań dom oświetliłam drzewkiem ledowym. Świetnie się przy nim siedzi. Do tego ciasto marchewkowe, album ze zdjęciami i to recepta na udany, grudniowy wieczór. :) Kiedy już mowa o odliczeniu czasu to sobie zmodyfikowałam mój świecznik od Laury Ashley na tealighty i będziemy palić długie świece aż miło :) A tu wersja podświetlona, dumnie stoi na kominku. A czy u Was w domach atmosfera typowo świąteczna, czy jeszcze się bronicie?  W weekend zabieramy się z chłopakami za pierniczki, wszystko już czeka. Wspólnie oglądamy foremki i ozdoby i tak sobie planujemy to wielkie pieczenia. Macham radośnie i świetliście:)

Dyniowe piękności, przepis na szybką szarlotkę i jak się urządziłam na balkonie.

Miałam się temu nie poddawać, jeszcze zatrzymać te chwile bardzo ciepłe, letnie, ulotne. Kiedy jednak po oczach bije mi jarzębina, astry w ogrodzie za chwilkę będą kwitnąć, winogrona dojrzały to nie ma co ukrywać, że  piękna jesień, albo jak kto woli, późne lato ;) nadchodzi.  Kwiaty kwitną nadal cudnie, surfinia zwisa ze skrzyni do samej ziemi, słonko grzeje twarz, ale to co. Przecież lato z jesienią spotkać się może. Nie mogłam dużej ignorować moich pieczołowicie wyhodowanych dyni i przyniosłam sobie kilka dla dekoracji i od tego się zaczęło. Potem poszło jak z płatka :) Wsadziłam kupione po drodze wrzośce. Tate poprosiłam o obranie kilograma jabłek z jabłoni, którą mam pod nosem. Wyjęłam pozostałe składniki, szybciutko zastosowałam się do przepisu , do piekarnika i mega łatwa, szybka, pyszna szarlotka stygła na blacie :) SZYBKA SZARLOTKA: Potrzebujesz: kostkę masła 2 szklanki mąki 1,5 szklanki cukru 0,5 szklanki mleka 2 łyżeczki proszku d...

Tymczasem w naszym domu...

W naszym domu zapanował SPOKÓJ. Z każdego kątka wygląda CISZA. To wręcz niewyobrażalne jak chwilowy brak dwóch członków rodziny może wpłynąć na dom. Nawet trzy smoki, które przycupnęły na naszym kominku poddały się temu uczuciu zawieszenia i drzemią bezwstydnie  przez cały dzień. Nagle okazuje się, że odkrywam nowe dźwięki, słyszę cichy pomruk lodówki, wiatr grający w koronach drzew, pianie koguta z oddali. Zamykam oczy i myślę o NICH. Niech już wrócą. Nawet Tymek bez brata jest jeszcze bardziej spokojny i czeka. Widzę, że czuje się trochę nieswojo. Dom tworzą ludzie. Najpiękniejsze przedmioty, ulubione zakamarki bez nich już nie są takie same.   Tymczasem w moim domu, na piętrze tylko ja i on. Podczas, gdy zajęty jest budową najwyżej wieży jaka może wyjśc z jego malutkich rączek, ja mam CZAS. Rozpieszczam więc siebie do woli nim znów  dom wypełni ruch, rozgardiasz i pasja. Pasja życia w RODZINIE, która napędza mnie każdego dnia do działania.  ...

Tak mało potrzeba do szczęścia!

Pierwszy marca uczciliśmy tak jak należy , wybraliśmy się na długi spacer do lasu, w miedzy czasie poszukując śladów wiosny. Słońce raz po raz wyglądało zza chmur i robiło się wtedy naprawdę przyjemnie:) Mój hiacynt jeszcze niedawno wyglądał tak: Jednak ostatnio przyjął nową postać, przeobraził się pięknie w pachnący biały kwiatostan: Urzeka mnie zapachem, wyglądem i obiecuje, że wiosna będzie już zaraz i więcej takich widoków będę  miała na co dzień :) Niedziela upłynęła nam na rozpieszczaniu siebie nawzajem i podniebienia. Dzieciaki namówiły mnie na sklepowe truskawki, które wiadomo nie są takie, jak nasze uprawiane na działce koło domu, ale uległam, bo sama o truskawkach już marzę. Lody waniliowe wyglądały i smakowały tak dobrze, że postanowiłam swojej porcji zrobić zdjęcie.  Tymcio widząc, że mama zamiast jeść tylko przestawia swoją miseczkę nie omieszkał skorzystać z okazji i podkradł ostatnią truskawkę :))) Na szczęście udało mi się to uwiecznić :) Ws...