Przejdź do głównej zawartości

Łatwy mazurek na Wielkanoc

Na dzisiaj zostawiłam sobie pichcenie. Lubię przygotowywać świąteczne smakołyki, a w szczególności ciasta. Wielkanoc to idealny czas na mazurki. Próbowałam orzechowych, śliwkowych , czekoladowych, jednak biorąc pod uwagę łatwość oraz szybkość przygotowania dzisiaj chce Wam zaproponować pyszny mazurek kajmakowo-czekoladowy :) 
 Przepis pochodzi z bloga Kasi Tusk, to był jeden z początkowych wpisów, pamiętam, że zajrzałam do niej z czystej ciekawości pięć lat temu i natrafiłam właśnie na ten przepis, który został ze mną do dziś :) Tutaj  go znajdziecie. Zmieniał tylko jeden składnik, ułatwiłam sobie sprawę i używam gotowej masy krówkowej, jest pysznie:)


 W domu pojawiło się kilka dekoracji, raczej bardzo naturalnych. Zachwycają mnie jajka przepiórcze. Każde z nich jest inne! Moi synowie zaś  uwielbiają ich smak.Gotuję je na miękko tylko minutkę!:) Szafirki to jedne z piękniejszych kwiatów wiosennych.  Wszystko umieściłam w szklanych pucharkach i gotowe.






 Jako, że Wielkanoc już za chwilę, a i dzisiaj mamy bardzo szczególny dzień, pełen zadumy i wyciszenia życzę Wam spokoju i zdrowia, radości i ciepła rodzinnego, którego nigdy za wiele. Aaaa i nie dajcie się w Lany Poniedziałek, no chyba, że będzie bardzo ciepło  i przyjemnie będzie się polewać wodą:)



Komentarze

  1. Mazurek przepiękny na pewno przepyszny. Cudne dekoracje. Pięknie u Ciebie:)
    uściski poświąteczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pyszny i bardzo wciągający...:) Dziękuję ci bardzo za tak miłe słowa i zapraszam serdecznie, odwiedzaj mnie tutaj :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Projekt przedpokój zakończony!

Ten wykrzyknik w tytule posta nie wziął się z przypadku. Remont przedpokoju dał nam wszystkim nieźle popalić. I już nie chodzi o to, że prace remontowe się dłużyły, ale  o firmy, które działają na naszym rynku. Niby mamy takie czasy, że trzeba walczyć o klienta, że liczy się rzetelność, czas wykonania zamówienia, a tu klops. Pewna firma zapewniła mi taką huśtawkę emocjonalną ,że do dzisiaj mam dreszcze ;) Wszystko było pięknie do czasu podpisania umowy, a potem to...... SZKODA GADAĆ! Na szczęście inna firma, nie "z polecenia", wzięta z przypadku, z desperacji, z niecierpliwości okazała się strzałem w dziesiątkę. Szybko, dobrze, kulturalnie i szafa jest. Taka jaką zamówiłam, zamontowana, piękna, wyczekana i w większości zapełniona przez moje buty :). Przedpokój przed remontem był ciemny, niefunkcjonalny, po prostu brzydki. Aby dojść do tego stanu, który mamy teraz mój mąż spędził tam wiele godzin, ale myślę, że patrząc na efekt końcowy jest zadowolony z efektu, jaki udało na…

Z wizytą w kulkowym raju...

Długi weekend obfitował w wiele nieoczekiwanych zdarzeń. Tak to już jest, że jeśli chcemy rozśmieszyć Pana Boga opowiedzmy mu o swoich planach... Wczoraj jednak los się do mnie uśmiechnął i miałam okazję odebrać nagrodę w wygranym kiedyś Candy u właścicielki wspaniałego ogrodu. Jeśli podpowiem Wam, że jest ona rozkochana w kulkach pewnie będziecie wiedzieć o kim mówię :) Oczywiście o Ani z bloga lecęwkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com  Nie zrobiłam niestety zbyt wielu zdjęć, bo przede wszystkim skupiłam się na oglądaniu ogrodu i słuchaniu przeuroczej właścicielki jaką jest Ania :) Pokażę to, co udało mi się zarejestrować.






Na pięknie zaaranżowanym  drewnianym stole czekał poczęstunek. Poczułam się bardzo wyjątkowo.  Słodki deser smakował tak dobrze jak wyglądał :)
Wszystko tam było tak piękne i tak spójne... Ogród Ani jest przemyślany i zachwycający. Ciesze się, że trafiłam do niej w czasie, kiedy hortensje uginają się od kwiatów. Sprawia to niesamowite wrażenie.
Na koniec fotka na pa…

Pasy na ścianie

Od jakiegoś czasu chodzą za mną pasy, a że mieliśmy jeden pokój do malowania to pasy zawitały w naszym domu! Pokój o którym mówię jest duży. Służy nam do rodzinnych imprez, gdyż jego centralną część zajmuje ogromny stół w stylu kolonialnym. Jedną ścianę tworzą okna, które fajnie doświetlają wnętrze.  Jakiś czas temu wstawiliśmy do pokoju narożne biurko i tu znajduje się strefa biurowa nr 2. Pierwszy kącik biurowy jest w salonie i pokazywałam go Wam niedawno o tutaj.  Ten o którym dzisiaj pisze pozwala na pracę w spokoju i skupieniu, wystarczy tylko zamknąć drzwi :) Wymarzone pasy wymalował dla mnie mój mąż właśnie na ścianie przy której stoi biurko. Całość wygląda tak:


Kolor bazowy, którym został pomalowany cały pokój to szary, ale z wyraźną ciepłą nutą.


 Drugi kolor, który miał pełnić rolę tego wyrazistszego to "ciepłe kakao". Obydwa kolory są odporne na szorowanie, bo w domu z dziećmi tylko takie warianty się sprawdzają. :)






Zmiana spowodowało to, że salonu z kominkiem płyn…