Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą niedziela

Niedzielnie i bardzo owocowo :)

Mogłabym  nie pracować zawodowo. Serio. Dokładniej chodzi mi to, aby nie musieć opuszczać bezpiecznego azylu jakim jest DOM. Pracować z domu, tylko czasem musieć wyjeżdżać, aby dopełnić obowiązków. O tak, tak byłoby idealnie :) Urlop mnie rozpuścił, ukoił moje nerwy, wygonił resztki stresu, wprowadził moje ciało i umysł w prawdziwy błogostan. Budzę się rano, kierując spojrzenie za okno. Od razu wiem, jaka aura panuje na zewnątrz. Mam czas na leniwe przeciąganie się, ale tylko chwilę, bo niemal od razu słyszę tupot bosych stóp i już są, chłopaki w natarciu. :) Leniuchujemy więc razem. Poranne rozmowy, całusy, przytulanie. Zawsze ciężko z takiego łóżka wstać, ale muszę ruszać do kuchni. Kawa parzona z całym rytuałem, pyszne omlety, naleśniki nieśpiesznie jedzone  -  to chwile na które nie można sobie pozwolić w szarości dnia codziennego. Ja nie należę do ludzi, którzy poddają się torturom, aby tylko zrzucić dwa kolejne kilogramy. I mam tu moi drodzy na myśli tortury smaku....

Ślubny serwis Mamy.

Jeszcze tylko chwilka i nareszcie jest! Grudzień i nadchodzący wraz z nim wspaniały czas! 3,2,1 ....START zaczynamy przygotowania :) Zanim jednak przyniesiemy wszystkie świąteczne ozdoby i zaczniemy dekorować muszę zaplanować parę rzeczy... Lubię wiedzieć jak wszystko zorganizować , aby ten wyjątkowy czas był tylko dla nas. Na szczęście mamy cały Adwent, aby doskonale wszystko przemyśleć i poukładać. Dzisiaj spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Moja mama widząc moje zamiłowanie do wszelkich pięknych rzeczy, którymi lubię się otaczać przyniosła mi swój ślubny serwis, który dostali z tatą prawie czterdzieści lat temu. Jest w doskonałym stanie i od razu przypadł mi do gustu. Pamiętam jak w dzieciństwie stał na honorowym miejscy w pokoju gościnnym. Marzyłam, aby podać w nim herbatkę moim lalkom, jednak nigdy nie uzyskałam zgody mamy. Całe szczęście... Uwielbiam takie leniwe, niespieszne niedziele. Ranne długie polegiwanie w łóżku, przytulaski z dziećmi a na koniec wielka bit...

Niedzielne śniadanko :)

Borówki opanowały nasz dom! Jak tylko te fioletowe kulki są w masowej sprzedaży, my kupujemy je całymi koszyczkami. Lubimy je jeść w każdej postaci. Oczywiście same w sobie sa pyszne,ale dobrze sprawdzają się jako dodatek do deserów, jogurtów, ciast itd. U nas jednak absolutnym przebojem są naleśniki po amerykańsku z borówkami. Przepis nie jest trudny. Sekret naleśników w tej postaci tkwi w ich puszystości :) Składniki:   - 2 jajka - 2 szklanki mąki - 2 szklanki mleka - szczypta soli  - olej z pestek winogron - cukier puder Wykonanie: Białka należy oddzielić od żółtek. Ubić na sztywną pianę. Będzie szybciej jeśli jajka będą dobrze schłodzone i dodamy do nich właśnie szczyptę soli. W osobnej misce mieszamy mąkę, mleko i żółtka, Dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie mieszamy. Uzyskane ciasto wlewamy na rozgrzany olej. Naleśnik posypujemy obficie borówkami i koniecznie zmniejszamy płomień. Kiedy już spód naleśnika delikatnie się zarumieni najtrudniejsz...