Czasem w życiu bywa tak, że przepadniesz. Przepadniesz w domowych obowiązkach, w pracy, w byciu tam i tu... Życie wciąga tak mocno, wiruje, że ciężko zrobić krok do przodu bo w głowie od tego kołowrotku nadal się kręci mocno. Ja chyba się przebudziłam, wróciłam i zdałam sobie sprawę, że chcę robić to, co lubię, że nadal chce tu pisać, brakuje mi tego i żadna tam modna aplikacja na telefon mi tego nie zastąpi. W moim domu wielopokoleniowym wiele się zmieniło, albo prawie nic. Zależy od której strony patrzeć.
Dzisiaj przez chwilę padał śnieg. Dzieci radośnie wybiegły na zewnątrz licząc na śnieżne zabawy. Niestety po białym puchu nie został nawet ślad, ale może to on zasiał w moim sercu tęsknotę za tym miejscem . Kto wie...
Dzisiaj przez chwilę padał śnieg. Dzieci radośnie wybiegły na zewnątrz licząc na śnieżne zabawy. Niestety po białym puchu nie został nawet ślad, ale może to on zasiał w moim sercu tęsknotę za tym miejscem . Kto wie...

Czytałam ten wpis i bardzo mi się podobało, jak szczerze opisałaś te wszystkie emocje. Sama ostatnio przeżywałam podobny okres, kiedy szukałam informacji o przedszkolu dla mojej córki i totalnie się zatraciłam w tym temacie. Trafiłam wtedy na https://przedszkole.warszawa.pl/ i spędziłam tam chyba ze dwie godziny czytając wszystko po kolei. Czasem tak jest, że jakiś temat nas pochłonie i wtedy świat wokół przestaje istnieć. Myślę, że to normalne i nie ma w tym nic złego, o ile potem potrafimy wrócić do rzeczywistości.
OdpowiedzUsuń