Przejdź do głównej zawartości

Salonowe rewolucje.

KOMINEK
Kominek już stoi i nawet jesteśmy po pierwszych testach - pali się aż miło :) Nic nie dymi, ciąg jest , a to ciepło i widok ognia jest bezcenny.



 Kiedy rozmawialiśmy o zasobniku na drewno, wielkości, kształcie to uwierzcie miałam ciarki.  Uwielbiam drewno i już. W końcu bliżej mi do lasu niż do miejskich ulic i skwerów. :) Teraz prace koncentrują się wokół obudowy. Pierwszy projekt powstał na skrawku deski :)

 Niech nie zmylą was te bombki i skarpeta hahaha, bo to wersja świąteczna. :))) 

 KOLOR
Zamierzam kontynuować przynajmniej kolorystycznie to, co udało mi się zrobić w przedpokoju. O tym możecie poczytać i zobaczyć  Tutaj. Kolorystycznie zostaję przy bieli, szarościach, naturalnym drewnie.

SZAFKA

Musi mieć około 1,5 długości i być pojemna.  Mam wrażenie, że ciągle brakuje nam miejsca na przechowywanie, albo mamy za dużo rzeczy :) Ta w stylu rustykalnym pewnie ładnie by się prezentowała, zwłaszcza urzekają mnie  nóżki:

www.stylowy-mebel.pl
 albo prostsza, ale ma to "coś". Zastanawiam się, czy nie dodać takiemu meblowi troszkę koloru na przykład miętowego.




BIAŁE CEGŁY

 Ścianka, gdzie będzie stał telewizor, będzie pokryta białymi cegłami, tak samo  w przypadku ścianki łączącej pokój z kuchnią , przy balkonie. 

Ta aranżacja pochodzi ze strony www. stegu.pl
A to kawałek naszej ściany :)


 FOTEL

Na pewno chce go mieć. Taki, który postawię niedaleko kominka i będzie idealnie nadawał się do czytania. Ten pochodzący z Ikea podoba mi się już dawna, ale widziałam go już w tylu wnętrzach, że troszkę mi się już opatrzył. Taki "uszatek" na pewno uprzyjemni mi długie wieczory z ukochanymi książkami. Na pewno będę jeszcze szukać, a że taki zakup do będzie finisz projektu to mam dużo czasu. :) .


GAZETNIK

Będzie stał koło fotela i zawsze będzie tam również książka.

www.allegro.pl
Coś bardziej nowoczesnego. Zdjęcie pochodzi z internetu.

 KANAPA
 Kanapa duża narożna raczej ciemna, a na niej mnóstwo poduch i poduszek.

www.kreocen.pl



LAMPA
Koło kanapy obowiązkowo lampa podłogowa, duża, chyba biała.

www.lampyiswiatlo.pl
Bliżej mi do tej propozycji.

www.lampyiswiatlo.pl


WITRYNA
Witryna to kolejny punkt moich wnętrzarskich marzeń. Już dzisiaj wiem, że w tym punkcie będzie problem. Nie pokażę wam żadnych zdjęć,  bo to siedzi w mojej głowie i musiałabym rysować.
Inspiracje, inspiracjami, a jak wyjdzie to zobaczycie dopiero za jakiś czas. Motywacji mi nie brakuje. Kiedy skończymy za oknami pewnie będzie już wiosna, ale nie będzie to czas odpoczynku dla mnie. Wtedy z pracą, projektowaniem, przekopywaniem przeniosę  się do ... ogrodu. Tam dopiero jest co robić. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających. Do miłego! :)

Komentarze

  1. Co­kol­wiek za­mie­rzasz zro­bić, o czym­kolwiek marzysz - spełniaj to! Jak nie od razu, to małymi kroczkami.... :)
    W tym jest geniusz i siła, a przede wszystkim radość...
    Widzę, że co do sof, to mamy podobne gusta... hehe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci za te słowa. Naprawdę wierzę, że marzenia się spełniają, tylko nie wolno im odpuszczać ;)

      Usuń
  2. Plany, plany, plany zapowiada się rewolucja....
    Ciekawa jestem efektu końcowego.
    Białe cegły również są na mojej liście "must have".
    Poczyniłam nawet zakup próbek w pewnym sklepie internetowym, ale jestem bardzo roczarowana, są gipsowe, łatwo pękają i są zdecydowanie nierówne inne niż twoje.
    Zdradź proszę gdzie kupiłaś cegiełki.
    Dziekuje Martita*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje cegły są firmy STEGU i są gipsowe, ale nic się z nimi nie dzieje po przyklejeniu na ścianę. Zabezpieczyłam je specjalnym preparatem i tak sobie myślę, że jak się kiedyś pobrudzą to je pomaluję na biało i już :) Uważaj przy zakupie , bo zdarza się,że co paczka to inny odcień, lekko żółty, albo szary....

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy da się pomalować drzwi z płyty?

Krótko i na temat: tak da się!!! Sama w to nie wierzyłam. Swoje drzwi wybrałam  samodzielnie, ale jeszcze dużo wcześniej, niż zaplanowany kapitalny remont salonu. A teraz po tych wszystkich przemianach głównie kolorystycznych  kompletnie nie pasowały mi do całości. Niby czytałam u koleżanek blogerek, że spokojnie takie drzwi da się pomalować,  to jakoś tak sceptycznie do tego podchodziłam, ale pewnego dnia przechodząc przez jeden z hipermarketów budowlanych natknęłam się na reklamę farby normalnie do wszystkiego. Jako dowód stały jak mur płytki łazienkowe brudno żółte pociągnięte ową farbą. Zdopingowana potrzebą natychmiastowej zmiany chwyciłam od razu dwa pojemniki. W końcu miałam do pomalowania pięć skrzydeł drzwiowych. No i skłamałabym, że to szybka praca, bo trwa to długo wiadomo i malować lubić trzeba. Zmiana jednak jest i to bardzo widoczna. Wreszcie wyciągnęłam mój stolik zdobyczny z Anglii. Na razie służy jako podstawka do kwiatka, ale z czasem znajdę mu inne...

Kominek w świątecznej oprawie

Okres świąteczny dobiega końca. Za chwilę przywitamy Nowy Rok. I  to jest właśnie ostateczna data, kiedy z naszej przestrzeni znikają świąteczne ozdoby, zwałaszcza te w czerwieni. Przez jakiś czas zostawię jeszcze setki rozwieszonych światełek, drewniane i papierowe gwiazdy. Zanim pochowam wszystkie czerwienie chcę Wam pokazać świąteczną odsłonę kominka. Nie brakuje na nim ozdób. Są drewniane  dziadki do orzechów i świąteczne krasnale. Dzieci je uwielbiają. Kiedy rozpalamy w kominku w oka mgnieniu salon staje się centrum życia rodzinnego. Nie ma nic przyjemniejszego niż ciepły płomień, trzask palonego drewna w zimowy dzień.  Niezależnie kiedy oczyszczacie swoje domy ze świątecznych gadżetów niewątpliwie największa bożonarodzeniowa  magia jest w naszych sercach i niech tam pozostanie jak najdłużej.
 Piękny dzień dzisiaj mamy, słoneczny i bardzo ciepły, jak na te porę roku.  Ja podglądam ogród raczej przez szybę, bo leczę jeszcze jakieś choróbsko podstępne przyniesione z pracy. Na szczęście jestem na finiszu.    Przesyłam październikowe pozdrowienia. W dłoni  bukiet jesienny zrobiony jakiś czas temu z ostatnich dalii w ogrodzie. Niestety przymrozek ściął je wszystkie w jedną noc. Nadal jednak mamy wokół siebie cała paletę ciepłych barw jesiennych. Nie śpieszy mi się do ponurego listopada. Październiku trwaj!