Przejdź do głównej zawartości

Anglia na wakacje to wspaniały pomysł!

Miałam nie pisać, ale mając tak dobry transfer internetowy aż żal nie skorzystać ;) Więc wrzucam parę fotek. Niestety niektóre z nich są robione telefonem i  właśnie tu muszę się przyznać, że jakimś cudem zapomniałam zabrać w podróż do Anglii ukochanego aparatu. Ale fotki robię, bo tu jest tyle pięknych miejsc... Na szczęście siostra męża poratował mnie w paru sytuacjach swoja lustrzanką.

Burghley 
Wspaniała posiadłość z epoki elżbietańskiej otoczona równymi angielskimi trawnikami. Wspaniały klimat, spokój, dobre miejsce, aby naładować baterie. Majestatyczny pałac urzeka swym pięknem.






Piękne miejsce plus wszędzie urzekający zapach lawendy:







Lincoln
To miasto absolutnie mnie urzekło. Ledwie je opuściłam to już chcę tam wrócić!











Jak widzicie pogoda w Anglii jest cudowna. Nie padało przez ani jeden dzień :) Żegnam się i na pewno pokaże jeszcze kadry z wyjazdu do Wielkiej Brytanii. Przed nami jeszcze całe pięć dni i duuużo do zobaczenia. Pozdrawiam Aginka :)

Komentarze

  1. Aginko wspaniale spędzasz wakacje, życzę Ci cudownej pogody do końca pobytu i wspaniałych wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Anglię nie tylko z racji wykształcenia. Jest to jedyne miejsce gdzie mogłabym mieszkać poza Polską. Uwielbiam urokliwe, angielskie domki, posiadłości czy pałace. Zresztą w Anglii na każdym kroku mamy do czynienia z żywą historią.
    Zazdroszczę tego wyjazdu:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy da się pomalować drzwi z płyty?

Krótko i na temat: tak da się!!! Sama w to nie wierzyłam. Swoje drzwi wybrałam  samodzielnie, ale jeszcze dużo wcześniej, niż zaplanowany kapitalny remont salonu. A teraz po tych wszystkich przemianach głównie kolorystycznych  kompletnie nie pasowały mi do całości. Niby czytałam u koleżanek blogerek, że spokojnie takie drzwi da się pomalować,  to jakoś tak sceptycznie do tego podchodziłam, ale pewnego dnia przechodząc przez jeden z hipermarketów budowlanych natknęłam się na reklamę farby normalnie do wszystkiego. Jako dowód stały jak mur płytki łazienkowe brudno żółte pociągnięte ową farbą. Zdopingowana potrzebą natychmiastowej zmiany chwyciłam od razu dwa pojemniki. W końcu miałam do pomalowania pięć skrzydeł drzwiowych. No i skłamałabym, że to szybka praca, bo trwa to długo wiadomo i malować lubić trzeba. Zmiana jednak jest i to bardzo widoczna.
Wreszcie wyciągnęłam mój stolik zdobyczny z Anglii. Na razie służy jako podstawka do kwiatka, ale z czasem znajdę mu inne zastosowanie.
Og…

Projekt przedpokój zakończony!

Ten wykrzyknik w tytule posta nie wziął się z przypadku. Remont przedpokoju dał nam wszystkim nieźle popalić. I już nie chodzi o to, że prace remontowe się dłużyły, ale  o firmy, które działają na naszym rynku. Niby mamy takie czasy, że trzeba walczyć o klienta, że liczy się rzetelność, czas wykonania zamówienia, a tu klops. Pewna firma zapewniła mi taką huśtawkę emocjonalną ,że do dzisiaj mam dreszcze ;) Wszystko było pięknie do czasu podpisania umowy, a potem to...... SZKODA GADAĆ! Na szczęście inna firma, nie "z polecenia", wzięta z przypadku, z desperacji, z niecierpliwości okazała się strzałem w dziesiątkę. Szybko, dobrze, kulturalnie i szafa jest. Taka jaką zamówiłam, zamontowana, piękna, wyczekana i w większości zapełniona przez moje buty :). Przedpokój przed remontem był ciemny, niefunkcjonalny, po prostu brzydki. Aby dojść do tego stanu, który mamy teraz mój mąż spędził tam wiele godzin, ale myślę, że patrząc na efekt końcowy jest zadowolony z efektu, jaki udało na…

Stare lustro w nowej ramie.

Ostatnio wzięłam się za porządki na strychu. Ile my tam rzeczy poupychaliśmy....Wstyd się przyznać. Jednak nie ma tego złego.... Z czeluści starej dębowej szafy dziadka wydobyłam lustro. Dostałam je na urodziny w latach 90-tych. Lustro niewielkie,w ramie no cóż... złociutkiej. Nijak nie pasującej do aktualnego anturażu salonu.  Nie zastanawiając się długo zniosłam zapomniany prezent. Kupiłam odpowiednią farbę, pędzel i do dzieła! W jedno popołudnie sprawiłam sobie nową rzecz do salonu:)






Ciesze się, że nie wyrzuciłam tego lustra i znów wisi dumnie w centralnej części domu i na nowo cieszy nasze oczy.  Zawsze chętnie się w nim przeglądam wchodząc do salonu :) Niebawem znów udam się na strych w poszukiwaniu rzeczy do odnowienia.
Udanego tygodnia kochani blogowicze i oby zrobiło się trochę cieplej, bo najzwyczajniej w świecie już słonka mi potrzeba...